Pani Króliczek: Mieszkanie po roku/ balkon/ metamorfoza
poniedziałek, 10 lipca 2017

Mieszkanie po roku/ balkon/ metamorfoza


Jesteście ciekawi, jak zmienił się mój balkon? Zapraszam!


Ten wpis miał się pojawić dwa miesiące temu, ale nie wyszło ;-) Jest dziś, dobre i to! Chciałabym rozpocząć nowy cykl na blogu i pokazać Wam, jak zmieniło się moje mieszkanie przez ostatni rok (a ku rozpaczy mojego małżonka, trochę się u nas działo ;-) Zacznijmy od balkonu!

Jego metamorfoza niestety nie jest zakończona. Zabrakło mi energii -  ostatnio tyle się działo, że stwierdziłam, że muszą odpocząć od farb, pędzli i przeróbek ;-) Jednak nic straconego, mam nadzieję, że jeszcze  w lipcu (no może w sierpniu) wezmę się do roboty 😼

Jak już jesteśmy przy malowaniu - ten niebieski stolik mi się przyśnił! Chociaż jego metamorfoza to był istny koszmar. Cztery warstwy farby, każda schła 25 godzin, a zapach nie należał do najprzyjemniejszych. Moje dłonie jeszcze 5 dni później wyglądały jak ręce smerfetki :-)

Ale EFEKT! No właśnie - efekt przerósł moje najśmielsze oczekiwania! Naprawdę, kocham ten odcień, kojarzy mi się z greckimi wyspami...Także trud się opłacił, ale zanim wezmę się za resztę balkonowych mebli, muszę trochę odpocząć i delektować się tym, co już udało mi się zrobić :-)

Moi drodzy, rok temu balkon prezentował się tak ---> KLIK <--- 
A teraz wygląda tak:

szklarnia ikea, mini szklarnia



Co sądzicie o zmianach? Wiem, że nie są spektakularne, ale balkon jest funkcjonalny, a królujące na nim odcienie wprawiają mnie w iście urlopowy nastrój! Nasz zwierzyniec także uwielbia to miejsce, co zresztą widać na załączonych obrazkach ;-) Chciałabym, żeby reszta mebli była już w tym pięknym niebieskim odcieniu, jednak leń, który we mnie siedzi podpowiada mi, że na pełną metamorfozę będę musiała jeszcze trochę poczekać :-)

Jeżeli szukacie innych balkonowych inspiracji, zapraszam tutaj!

Pozdrawiam ciepło!
Ania

8 komentarzy

  1. Prezentuje się świetnie :) bardzo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie, zwierzęta szczęśliwe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że kot się już zadomowił we własnym posłaniu :D Nie próbuje Wam uciec przez tę szparę na dole w balkonie? Czy ona zabezpieczona jest?
    Podoba mi się kolor stolika, jest genialny!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze, że zrobiłaś sobie przerwę, i dobrze, że już jesteś :)
    Stoliczek nie dość, że śliczny, i widać, że profesjonalnie wręcz zrobiony, to jeszcze - także w moim ulubionym odcieniu niebieskiego!
    A, rzeczywiście Grecją zapachniało, aż mi się przypomniał pałać w Knossos, i delfiny :)))) obejrzyj to sobie, tak dla przypomnienia, bo zapewne znasz, i może jeszcze jakieś natchnienie ci przyjdzie :)
    Gratulacje!!!!!
    Na twoim miejscu ja jednak zrobiłabym te fotele w nieco innym odcieniu, przez to podkreślisz i jeszcze bardziej wyeksponujesz piękno tego niebieskiego stolika. Nie wiem tylko czy raczej w kierunku turkusu, czy raczej kobaltu się skłaniam. chyba to drugie jednak.
    Nie śpiesz się, czekaj, aż przyjdzie natchnienie - po co się śpieszyć i męczyć, skoro można to samo zrobić we właściwym czasie, z radością :)))

    Miło zobaczyć koty i oczywiście Maszę :))))
    dywanik fajnie podkreśla, co ma podkreślić :)
    Widziałam go już wcześniej na instagramie, ale muszę przyznać, że czegoś nie lubię instagrama
    podpisuję: "też Ania"

    OdpowiedzUsuń
  5. pałac, oczywiście pałac, a nie "pałać" :))) poprawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie! Mnie się bardzo podoba, kolory rzeczywiście wakacyjne - kojarzą mi się z morzem :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne kolory. Lato i wakacje na balkonie :) legowisko dla kotka - inspirujące :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja swój balkon tak bardzo zaniedbałam. Wepchałam tam jakieś kartony, a na kafelkach pojawił się jakiś paskudny nalot. Jak zerkam na Twoje zdjęcia to szczerze, pojawiły się we mnie wyrzuty sumienia. :( Może zacznę się wzorować na Twoim. Hm. To już mam małe pytanko - na czym zawiesiłaś hamak?

    OdpowiedzUsuń

TOP