Pani Króliczek: DIY/ Metamorfoza szafki z lat 60./ Moje mieszkanie/ 124
środa, 23 listopada 2016

DIY/ Metamorfoza szafki z lat 60./ Moje mieszkanie/ 124


meble vintage, malowanie mebli

Naprawdę lubię meble z tego okresu. Mogłabym zapełnić nimi cały dom. Ostatnio w moje ręce wpadła trochę zaniedbana szafka. Nieśmiało wołała o pomoc. Usłyszałam jej ciche jęki i zabrałam się do pracy!


Nigdy jeszcze nie podjęłam się tak poważnej metamorfozy. Zdejmowanie lakieru to było coś! Przy okazji popełniłam masę błędów. Ale satysfakcja po skończeniu - ogromna :) 

Czy przemiana jest udana? Sama nie wiem. Gdy patrzę na moją starą/nową szafkę widzę mnóstwo niedoskonałości. Tyle rzeczy mogłam zrobić lepiej! 

Ale przejdźmy do konkretów.
Poniżej szafka przed metamorfozą (z wyjętymi drzwiczkami). Nie chciałam malować całej - w wielu miejscach, wciąż była w idealnym stanie. Planowałam zająć się fragmentami, które były naprawdę zniszczone. Dokładnie wyczyściłam szafkę i zabrałam się do pracy. 

Pewnie na tym etapie powinnam mieć rozrysowaną koncepcje. Ja oczywiście poszłam na żywioł ;) Nie będę się rozwodzić nad tym co zrobiłam źle, gdyż wyszedłby mi z tego elaborat na dziesięć stron. Napiszę tylko, że bez usunięcia lakieru się nie da. Po prostu, musicie uwierzyć mi na słowo ;-)

metamorfoza DIY Meble lata 60

Kupiłam środek do usuwania starych powłok. Przyznam, że sprawdził się bardzo dobrze! Nakładamy go na powierzchnię pędzlem (grubą warstwę 2-3 mm) i czekamy. Ja zdejmowałam go szufelką po około 20 minutach. To ważny etap i należy przeprowadzić go bardzo dokładnie. Od niego zależy w dużej mierze efekt końcowy. Zakleiłam taśmą malarską moment, do którego chciałam usuwać nawierzchnię. Zastanawiacie się, czemu u mnie jest pomalowana na biało...? Błędy, błędy, błędy! Głupio sądziłam, że będę pierwszym człowiekiem na ziemi, któremu uda się pomalować taki mebelek bez pozbywania się lakieru. Brawo ja!

jak ściągnąć lakier, jak malować meble

jak ściągnąć lakier, meble lata 60, jak malować meble, usuwanie starych warstw farby

ściąganie lakieru, ściąganie starych warstw, malowanie mebli

Na powyższym zdjęciu można zauważyć różnicę - bez lakieru/z lakierem. Potem do pracy trzeba zaangażować odtłuszczacz i papier ścierny :) Jak wszystko jest wyczyszczone, można naklejać taśmy i zabrać się za malowanie! 

malowanie mebli, ściąganie warstw lakieru, meble lata 70

Ten sam proces co na blacie przeprowadziłam na drzwiczkach. Tutaj było znacznie więcej zabawy - chciałam usunąć lakier tylko z niewielkiego fragmentu powierzchni. Łatwo nie było!

ściąganie lakieru, ściąganie farby, metamorfoza meble lata 70

lata 70 meble, ściąganie lakieru, malowanie mebli

Postanowiłam pomalować także środek szafki, ponieważ dolna półka była bardzo zniszczona, a że znajduje się za przeszkleniem - pozostawała na widoku. Nóżki szafki zostały potraktowane złotym sprejem (po uprzednim ściągnięciu z nich lakieru, ach zabawa, zabawa...).

malowanie mebli, metamorfoza, meble lata 60, meble lata 70


No i wielka chwila! Efekt końcowy! Nie szykujcie się na spektakularną zmianę, raczej na delikatny lifting ;-)

SZAFKA PO METAMORFOZIE

metamorfoza szafka DIY, komoda metamorfoza IKEA, diy metamorfoza lata 60,
lata 60 meble, jak usunąć lakier, jak malować meble
jak malować meble, meble lata 70
 jak malować meble?
meble lata 70, szafka lata 70, jak ściągnąć starą powłokę z mebli


 I co sądzicie? Tak jak wspomniałam - ja widzę mnóstwo niedoskonałości. Ale z drugiej strony - to moje pierwsze meblowe dziecko 💗 Jak go nie kochać? ;) 

Moja rada dla wszystkich początkujących? Przede wszystkim nie bójcie się próbować. Sama chciałam przemalować mebel z tego okresu już dawno temu, ale podchodziłam do tego jak pies do jeża. W sumie nie wiem dlaczego - w końcu, ani mnie ta szafka nie pożarła, ani nie straciłam na jej przerabianie pół życia i wszystkich oszczędności. Miałam za to bałagan w salonie przez pięć dni, ale mąż zniósł do dzielnie! Pozdrawiam mężu!

Także nie bać się! Próbować i jeszcze raz próbować, może akurat wyjdzie ;) 


Jak jesteście ciekawi mojej małej metamorfozy w sypialni, zapraszam także tutaj! 

I nie ukrywam, że sprawicie mi ogrom przyjemności, jeśli polubicie paniąkróliczek na facebooku!

Pozdrawiam ciepło!
Ania

14 komentarzy

  1. Efekt naprawdę piękny! To nie jest wcale lekki lifting! Też myślałam o odmienieniu meble z lat 60 (stolika) ale mam za duże obawy...może z twoimi poradami, w końcu się odważę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło!!! :) Zabieraj się do roboty! Na pewno dasz radę :)

      Usuń
  2. Uwielbiam takie metamorfozy :) Jak niewiele potrzeba, żeby uzyskać piękny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny efekt, choć ja pewnie przemalowałabym ją całą na biało lub czarno zgodnie z obecnymi trendami. Szafka, mimo, że dość oldschoolowa, bardzo dobrze się prezentuje w tym pomieszczeniu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super pomysł z trójkątami, bardzo w moim stylu! Udana przemiana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się!!! :D nie spodziewałam się tak pozytywnego odzewu :)

      Usuń
  5. Droga Aniu, przemawia przez Ciebie skromność! Szafka wygląda 100 razy lepiej niż przed metamorfozą. aż trudno uwierzyć, że robiłaś to pierwszy raz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooo miło mi! niedoskonałości widać z bliska ;-)

      Usuń
  6. Ja się przeprowadziłam z sypialni na miesiąc ale działałam z szafą biblioteczką i szafką do salonu. 1 pomieszczenie mniej do codziennego sprzątania ;)
    A wracając do Twojej szafki - ROZKOSZNA! jest świetna :) podoba mi się motyw trójkąta ! Ja też malowałam środek bo był w fatalnym stanie - Ty miałaś na to świetny pomysł! :)
    BRAWO!
    <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och! Twoja opinia to miód na moje serce!!! Dziękuje Ci bardzo! :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Dziękuje ślicznie, pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  8. szkoda, że ja przemalowałaś , była piękna

    OdpowiedzUsuń

TOP