Pani Króliczek: W oczekiwaniu na swoje lokum – Mieszkanie dla Młodych/ 3
wtorek, 9 lutego 2016

W oczekiwaniu na swoje lokum – Mieszkanie dla Młodych/ 3




Moje pierwsze, własne m3 właśnie schnie. To znaczy, że wkrótce oficjalnie zakończy się era tułania po cudzych kątach, spania w nieswoim łóżku i kąpania w czyjejś wannie. Jak się z tym czuje? Wyśmienicie  :) Wiąże się z tym trochę obaw – czy ekipa remontowa zrobi wszystko jak należy? Czy wizja mojego mieszkania, którą wypieściłam sobie w wyobraźni będzie prezentować się tak samo dobrze w rzeczywistości, jak w mojej głowie? 



Plany dotyczącego tego jak powinno wyglądać moje prywatne lokum zaczęłam tworzyć jesienią 2014 roku, czyli bardzo dawno temu. Właśnie wtedy, podjęliśmy z K. decyzje, że kupimy mieszkanie od dewelopera i skorzystamy z MDM – czyli Mieszkania dla Młodych. Nie była to łatwa decyzja – mieszkania z rynku pierwotnego są zwykle znacznie droższe niż te z wtórnego… W naszym wypadku sprawę dodatkowo komplikował fakt, iż w zasadzie kupowaliśmy nie mieszkanie a dziurę w ziemi, na której dopiero miały wyrosnąć nasze wyczekiwane z niecierpliwością cztery kąty.

Nigdy też nie marzyło nam się mieszkanie od dewelopera. Od kiedy pamiętam pragnęłam nietuzinkowego mieszkania na strychu w jakiejś starej, klimatycznej kamienicy. Ze skośnymi ścianami, widocznymi belkami, no wiecie – z duszą. Najlepiej dziwne i nieustawne, które przemienię w niebanalne i wyjątkowe miejsce. Na szczęście, miałam możliwość mieszkać w takim właśnie miejscu przez ponad rok… i zrozumiałam, że ilość minusów związanych z tego typu lokum przewyższa potencjalne plusy. Skutecznie się więc wyleczyłam :) Nie interesowało nas także, mieszkanie w typowym bloku – wychowani w wielkich płytach z betonu, w maleńkich pokoikach połączonych siecią wąziutkich i długich korytarzy pragnęliśmy nieco więcej przestrzeni… Ostatecznie wybór padł na mieszkanie od dewelopera. Policzyliśmy wszystkie koszty i stwierdziliśmy, że te kilkanaście tysięcy, które otrzymamy dzięki programowi Mieszkanie dla Młodych bardzo się nam przyda. Podjęliśmy więc tę niełatwą decyzję i kupiliśmy nasze kochane cztery kąty :)

Dziś już wiemy, że gdybyśmy troszkę poczekali moglibyśmy skorzystać z lepszych warunków MDM – aktualnie wsparcie można otrzymać także w przypadku zakupu mieszkania z rynku wtórnego. Ale radość z tego, że za parę tygodni będziemy na swoim przesłania nam wszystko inne  :)


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

TOP