Pani Króliczek: Białe ściany i jasne podłogi czyli dlaczego chcemy mieszkać w psychiatryku / styl skandynawski / 7
piątek, 19 lutego 2016

Białe ściany i jasne podłogi czyli dlaczego chcemy mieszkać w psychiatryku / styl skandynawski / 7



 
skandynawski salon




Wiecie jak to jest przy nabyciu nowego mieszkania – chodzę z roześmianą gębą i opowiadam to tu, to tam, że właśnie urządzam swoje pierwsze, własne cztery kąty. No i mówię, że ściany raczej białe i że kuchnia również… i zwykle słyszę „ale jak to?”. A potem pojawia się cały zestaw sugestii i porad, które powinnam uwzględnić urządzając swoje wnętrze – pomalować ściany, na żółto, pomarańczowo, albo chociaż – beżowo, żeby ocieplić wnętrze. Że jasne meble w kuchni są niepraktyczne i powinnam całą sprawę jeszcze raz przemyśleć. Niektórzy ograniczają się tylko do stwierdzenia, że mieszkanie będzie smutne i bez wyrazu – na nic się zdają tłumaczenia, że wolę kolor w dodatkach, w formie akcentu. Ze starszym pokoleniem jest najgorzej, pytanie - „Kochanie, ale dlaczego chcesz przemienić swoje mieszkanie w sale szpitalną?” – słyszałam nie raz i nie dwa – wierzcie mi.



Białe ściany i jasne podłogi czyli dlaczego chcę mieszkać w psychiatryku?


Przyznaje się – uległam modzie na skandynawskie wnętrza. Z czułością pielęgnuje mój katalog inspiracji na pintereście gdzie co jakiś czas przypinam kolejne piękne mieszkanie. Może tak bardzo zachłysnęłam się tym trendem ponieważ sama wychowałam się w ciasnej dziupli w wielkiej płycie? Należę do pokolenia, które dorastało w mieszkaniach, które od dołu do góry zdobiła brązowa boazeria. Musiała być w każdym, szanującym się polskim mieszkaniu. U bardziej wyrafinowanych sąsiadów zerkała z wyższością, upiększając sufity. Do tego pojemna i praktyczna meblościanka od ściany do ściany. Nie zapominajmy także o fototapecie miernej jakości, która pozwalała przeciętnemu Kowalskiemu na wypoczynek po pracy w dzikiej puszczy lub na rajskiej wsypie.  

Nie żebym nie miała sentymentu do tych czasów – bo mam. Ale o ile uwielbiam retro i w moim mieszkaniu pojawi się sporo elementów zaczerpniętych z lat 60. i 70. ubiegłego wieku to lata 90. wydają mi się pod tym względem wyjątkowo nieciekawe. A Wy jak sądzicie? 

skandynawski design
źródło: http://www.szczyptadesignu.pl

1 komentarz

  1. My również będziemy mieszkać w psychiatryku😁😁😁 Białe panele, w większości białe ściany i białą cegła. Ciekawe jak dam radę przy 3,5 letnim szkodniku czyt. córeczce😉

    OdpowiedzUsuń

TOP